Mortal Kombat to seria, którą darzę wielkim sentymentem. Począwszy od jedynki na automatach, dwójki na pc spakowanej arjotem, trójki, itp itd zawsze byłem wierny Mortalowi. W erze 3D moją sympatię zgarnął TEKKEN 3. Trójwymiarowe mortale mi nie pasowały. Na trochę o nim zapomniałem. Potem przyszedł reboot, świetny X (mam wersję XL) i 11-tka. Obiecywałem sobie, że nie kupię jej na premierze tylko poczekam. Wytrzymałem kilka tygodni Kupiłem wczoraj i muszę powiedzieć tylko: wow!

Nie jestem takim znawcą MK jak kiedyś był Gulash (kto czytał Secret Service będzie wiedział o kim mowa) oraz grałem w 11-tkę tylko kilka godzin ale umiem rozpoznać dobrą grę od złej. MK 11 to edycja zrobiona z filmowym wręcz rozmachem (story mode jest niesamowity) i chyba najbardziej brutalna. I choć ta przemoc nie ma żadnego sensu to jest to bardzo satysfakcjonujące doświadczenie patrzeć na to co dzieje się na ekranie. Gra jest też niezwykle grywalna. Wydaje mi się, że jest nieco wolniejsza od X-a ale mimo to i tak potrafi czasami zaskoczyć jakąś szybką sekwencją. Mam też inne spostrzeżenie wracając do Turnieju Żelaznej Pięści. Ostatnio ogrywałem sobie Tekkena 7 na Xbox One i cóż…. nie będę do niego wracał. Gra w porównaniu do Mortala jest tak infantylna i cukierkowa, ze można się porzygać. Nijak nie jest wierna swoim korzeniom.

Oprawa wizualna mortala miażdży. Ale ścieżka dźwiękowa robi też niesamowitą robotę. To chyba najbardziej posępny i mroczny soundtrack ze wszystkich gier ze smokiem w logo. Orientalne skale utworów i egzotyczne instrumenty połączone z hollywoodzkim rozmachem tworzą niesamowitą mieszankę. Na pewno ścieżkę będę słuchał samodzielnie bo lubię takie klimaty. Świetny dubbing postaci i ogólne udźwiękowienie gry sprawia, że chce się tych zapowiedzi “SUB-ZERO!” i jęków postaci słuchać jak najgłośniej.

Nie jestem już hardkorowym graczem więc nie będę tej gry maksował. Może ukończę story mode ale na zrobienie wszystkiego nie mam czasu. Za to na pewno jak już znajdę chwilę, żeby złapać za pada będę katował SI albo kogoś bliskiego siedzącego na kanapie obok. Zabawa jest naprawdę przednia! Polecam!

Polub i udostępnij na:
error